sobota, 13 lipca 2013

Cytrynowa limonka... + bonus ;)

Wspominałam Wam, że wzięło mnie na neony...
no właśnie... oto na to kolejny przykład... ;)

Lakier miałam już od dawna, ale nie było okazji po niego sięgnąć... nie rozumiem zupełnie czemu, ale omijałam go szerokim łukiem i wybierałam zazwyczaj bardziej spokojne albo klasyczne kolory...


Ostatnio jednak ten kolor wrócił do łask... choć mam ochotę także na pastelową cytrynę... ;)
Ale wracając do tematu...

Do pomalowania niezbędne były dwie cienkie warstwy... niestety nie był on łatwy w aplikacji ponieważ trochę smużył i się maział, ale summa summarum wyszło chyba całkiem nieźle... :)


Numer lakieru to 355 i określiłabym go jako cytryna wpadająca w lekko zielonkawo-limonkowy odcień (na zdjęciach odrobinę za żółty)...


Jak dla mnie idealny kolor na lato, promienny, pozytywny a zarazem wyrazisty... ot taki akcencik na paznokciach... ;)

A jak Wam się podoba?

Zapraszam Was także na krótki filmik z outfitem z ubiegłej soboty... mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu, bo to zdecydowanie mój styl i coś co lubię... 


Udanej soboty!!!

:)


13 komentarzy:

  1. Jak słoneczko! bardzo fajny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak mi się też skojarzył... :)

      Usuń
  2. śliczny kolor :) a strój na urodziny boski! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. przypomniałaś mi o tym że mam ten lakier i chyba go jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. troszkę niestety słabo z aplikacją, ale kolor faktycznie jest ciekawy... ;)

      Usuń
  5. swietnie wyglada na twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ładnie pomalowane, idealnie. Ja mam same ślady, nierówności i brzydkie skórki. I jaki słoneczny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor, aż się cieplej zrobiło w te szare dni. Słońca nigdy za wiele :)
    http://szkatulka-emi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń