niedziela, 29 lipca 2012

Praca stojąca - o czym warto pamiętać?


Hej Kachane/ni... od jakiegoś czasu mam pracę, w której głównie przebywam na nogach, co po całym dniu jest bardzo męczące, zarówno dla mnie jak i moich nóg... ciężko mi się było przyzwyczaić... na początku nawet miałam zakwasy... :o

Ale już jest troszkę lepiej i postanowiłam tym moim nogom troszkę pomóc i napisać Wam na co warto zwrócić uwagę, aby zapobiec bólowi, opuchnięciom a w przyszłości żylakom...
których nie ukrywać, boję się najbardziej... :/


CO MOŻEMY ZROBIĆ W PRACY?

... przezde wszystkim nosić WYGODNE BUTY... spędzmy w nich w pracy niekiedy kilka-kilkanaście godzin... pamiętajmy, że muszą być one wygodne... :)
pod żadnym pozorem nie zakładajmy szpilek czy innych wysokich butów... ewentualnie, jeśli czujemy, że nie wypada nam wkładać sportowego obuwia, załóżmy buty na małym koturnie, lub niskim obcasie, najlepiej jednak płaskie...
Zobaczycie, że noszenie butów odpowiednich odpłaci nam zdrowymi i pięknymi nogami...

Kilka propozycji zaczerpniętych z internetu, oczywiście możecie wybrać dowolną firmę, kolorystykę, bardziej chodziło mi o zamysł... ;)
/Zdjęcia zaczerpnięte z google/

Nike






Firmy prześcigają się w coraz to nowszych wzorach i kładą coraz większą uwagę na wygodę... mamy dlatego duży wybór w kwestii obuwia... :)

Tutaj propozycje firmy Skechers...
troszkę dziwolągi, ale w Niemczech bardzo popularne... :)
Koleżanka z pracy nosi podobny wzór z firmy Fila... ;)





RUCH...
Jeśli mamy możliwość, kucajmy, przysiadajmy, poruszajmy nogami, by miały one ruch (wspinanie się na palce, prostowanie ich, unoszenie i delikatne krążenia stopami), to wszystko by pobudzać w nich prawidłowe krążenie...

...w przerwie natomiast koniecznie dajmy im odpocząć siadając i je wyprostowując...
/Najlepiej jak tem Pan ;)/


DZIAŁANIA, KTÓRE UKOJĄ NASZE NOGI W DOMU...

Wiadomo, w domu możemy już na więcej sobie pozwolić i trochę poszaleć... ;)

Przede wszystkim ODPOCZYNEK... po całym dniu dajmy naszym nogom odpocząć... zdejmijmy ciasne spodnie, ubranie (najlepiej w ogóle takiego unikajmy do pracy)... naciągnijmy wygodny dres i połużmy się na chwilę, podkładając pod nogi dużą poduszkę lub koc, tak aby były nieco wyżej od klatki piersiowej...

Są również specjalne łóżka z regulowanym stelażem... ale spokojnie, zwinięty koc wystarczy... ;)


ZIMNY PRYSZNIC...
Podczas prysznica dobrze jest nogi polewać naprzemiennie zimną i ciepłą wodą... to działa także dobrze na cellulit, więc mamy podwójną korzyść... prysznic zakańczamy na zimnej wodzie... :|


SMAROWANIE...
Ukojenie naszym nogom zapewnią także maści...

W aptece jest ich szeroki wybór...

Veno spray - w postacie chłodzącej pianki, nie brudzi, bardzo wygodny w stosowaniu... koszt ok. 25 zł (150 ml)


Lioton 1000 - żel, który stosujemy 1-3 razy dziennie... koszt ok. 48 zł (100 g)




W drogeriach jest jednak również bardzo dużo preparatów na zmęczone nogi w zdecydowanie niższych i bardziej przystępnych cenach...


Perfecta Mama - chłodzący krem na opuchnięte i zmęczone nogi... cena 11 zł (100 ml)



oraz wszelkiego rodzaju kremy/maści z wyciągiem z kasztanowca...

Taką propozycję ma min. Ziaja... cena ok. 7 zł (100 ml)


Ja jako, że nie mam dostępu do polskich firm nad czym bardzo ubolewam...

więc zakupiłam Rossmannowską wersję - Venen Gel N... ;)
Cena... 2,99 euro (100 ml)


Na razie użyłam go kilka razy, więc ciężko coś konkretnego o nim napisać...
chłodzi, koi, ale jest jakby lepki i zostawia na skórze delikatną powłokę, która ją 'ściąga', co nie koniecznie mi się podoba...

Skoro stosujemy maści, dobrze zrobi nam delikatny masaż nóg, którym będziemy je wsmarowywać... ...najlepiej od stóp poprzez łydki do ud...


O CZYM JESZCZE WARTO PAMIĘTAĆ...

Pamiętajmy także, że ruch jest bardzo ważny dla naszych nóg... powinniśmy dużo spacerować, ćwiczyć, aby wzmocnić i usprawnić nasz organizm oraz mięśnie...

Pozytywnie działa także pływanie, bieganie, jazda na rowerze na cały nasz organizm, zwłaszcza na nogi...

Na ociężałe nogi może wpływ mieć także nieprawidłowa dieta...
Pamiętajmy, aby pić dużo wody!!!... :)

Z takich domowych sposobów słyszałam o okładach z białej sparzonej kapusty (z wyciętymi 'żyłami')... niestety nie wiem jak działa, bo nigdy nie próbowałam tej metody, ale słyszałam, że jest bardzo dobra na spuchnięcia, siniaki, żylaki i szybko przynosi ukojenie... podobno można ją także stosować surową kapustę do okładów... :)


Wpis wyszedł troszkę długi, ale chciałam Wam dokładnie wszystko opisać i podpowiedzieć kilka sposobów, ponieważ sama się tym od pewnego czasu interesuję tym tematem... mam nadzieję, że niektórym z Was się on przyda... ;)

Wiadomo... lepiej zapobiegać niż leczyć, więc dbajmy o nogi, aby były w dobrej kondycji...

Oczywiście nie musimy stosować wszystkiego na raz, ale jeśli będziemy mieli na uwadze co nam pomaga... łatwiej będzie nam to od czasu do czasu stosować...

Pozdrawiam!!!

:)

4 komentarze:

  1. ten żel z ziaji nic nie daje ;/ zastanawiam się czy by sobie nie kupić tego psikacza :http://www.apteka-melissa.pl/produkt_myven-extra-strong-spray-na-opuchniete-i-zmeczone-nogi-180ml_4058.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...może Veno spray... ma dużo pozytywnych opinii i podobną cenę... :)

      Usuń
  2. hej!:) a może napiszesz post o tym jak się znalazłaś w Niemczech oraz co tam robisz czy studiujesz czy pracujesz co studiujesz itp itd?;)

    OdpowiedzUsuń
  3. W mojej pracy stojącej nie ma mowy o butach sportowych, ale wzięłam się na sposób i za poradą znajomych kilka miesięcy temu kupiłam balerinki z arcopedico - rewelacja. Balerinki mają tak miękką i wygodną wkładkę jakbym chodziła w sportowych adidasach!

    OdpowiedzUsuń