poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Marcowy haul...

Nie będzie tego dużo i w większości skupiłam się na niezbędnych produktach, ale co nieco przybyło i dzisiaj o nich w paru słowach...

Do mycia twarzy zakupiłam zestaw Clearsil, do którego już kiedyś się przymierzałam, ale za każdym razem kupowałam coś innego... tym razem skusiłam się i nie żałuję, choć to w dużej mierze gadżet... ;)


... dokupiłam do niego jeszcze jeden zapas, bo najprawdopodobniej zostaje on aktualnie wycofywany stąd też był w bardzo atrakcyjnej cenie... ;)
Sensodyne - płyn, który już kiedyś używałam i lubiłam, więc zakupiłam go ponownie...
Odol-med - to chyba jedna z ulubionych past w Niemczech, jak nie wiem co wziąć to sięgam właśnie po nią i kupuję ją najczęściej, bo sprawdza się super za każdym razem...
Na Rexonę skusiłam się zupełnym przypadkiem, gdyż skończył się mój dezodorant z Nivei i musiałam go czymś zastąpić... to póki co najmilsze zaskoczenie z całych zakupów, prześlicznie pachnie, świetnie działa i chyba znalazłam mojego nowego ulubieńca... :)


Szampon Frotte po raz kolejny wpadł do koszyka, bo Isana już się powoli kończy a ten był super...
...do tego wpadł żel z Isany z nowej limitowanej edycji z kwiatami maku... pachnie prześlicznie...
...oraz szampon Guhl z ekstraktem piwnym przeznaczony do włosów cienkich, który ma za zadanie je wzmocnić i ożywić... słyszałam wiele dobrego na jego temat i nie mogę się doczekać, żeby go wypróbować...


Małe uzupełnienia zapasów do domu: patyczki do uszu, ściereczki do prania wyłapujące kolor (są niezawodne), chusteczki w sam raz na moje obecne przeziębienie a te są wyjątkowo delikatne i nie podrażniają tak bardzo nosa oraz wkłady do dzbanka (jeden z lepszych zakupów w ostatnich miesiącach)...


Cienie z Rimmel w ślicznych kolorach...


... i dwie próbki z Kiehl's, gdyż szukam idealnego kremu pod oczy a o serum mówił już chyba każdy... wypróbuję i zobaczę czy na mnie też tak działa... ;)


Jeśli coś z tych produktów używałyście, dajcie koniecznie znać jak sprawdziły się u Was...

... tymczasem udanego 'lanego' poniedziałku i dużo energii na przyszłe dni... :)



P.S. Wygląd bloga troszkę się zmienił w ostatnim czasie... mam nadzieję, że na lepsze i Wam również się spodoba... :)


5 komentarzy:

  1. Widzę, że Isana ma nowe limitowane żele pod prysznic :D Będzie trzeba sobie zrobić wycieczkę do Rossmanna ^^ (tak jakbym potrzebowała kolejne żele pod prysznic, no ale skoro mówisz, że pachnie prześlicznie to trzeba :D)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem zapachu makowego żelu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bynajmniej nie jest makowy... ale ładny... :)

      Usuń
  3. Rexona ładnie pachnie, ale moim zdaniem jest mało wydajna. Dla mnie najlepszy antyperspirant, to Adidas. Nivea też są spoko.
    Ja też w tym miesiącu zakupiłam dzbanek filtrujący wodę i uważam, że lepszego zakupu nie mogłam poczynić :) Woda niech nam idzie na zdrowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wyglądają cienie z Rimmel

    OdpowiedzUsuń